“Justin
Bieber, najpopularniejszy nastolatek świata. Ma ponad 37 milionów obserwujących
na Twitterze, a zaczynał na portalu YouTube pod nazwą Kidrauhl.”
To
byłem ja. Justin Drew Bieber. Nie miałem nic jako dziecko, dlatego bycie
najpopularniejszym nastolatkiem na świecie teraz, jest niewiarygodne. Nigdy nie
spodziewałem się, że moje życie będzie takie w tym momencie. Mieć dziewczyny, a
czasem nawet chłopców biegających za mną w miejscach publicznych.
Moja
rodzina wspierała mnie przez cały ten czas, aż do teraz . Jestem dumny z tego,
że ich mam , bo gdyby to wszystko nie było dla nich, nie byłoby mnie tu.
-
Skarbie, jedziemy na obiad. Pośpiesz się, będziemy czekać w samochodzie! - mama
krzyknęła do mnie z zewnątrz mojego pokoju.
Na
razie, zostaję z moją mamą w Kanadzie. Moja trasa się skończyła. Obiecałem jej
to, że kiedy skończę koncertować, zostanę z nią na parę tygodni. To jest
ostatni dzień mojego pobytu tutaj, dlatego zdecydowaliśmy żeby pójść na obiad
do restauracji.
Moi
ochroniarze także muszą iść z nami z powodu wszystkich moich hejterów którzy
chcą mnie zranić, albo nawet zabić. To jest trochę niebezpieczne, nie sądzicie?
- Taa,
jestem już prawie gotowy! - odkrzyknąłem,
spoglądając w lustro i poprawiając moją czapkę.
- Oh
i Justin, tylko bez głupich masek gazowych na twarzy. - Wspomniała, a ja zaśmiałem
się w duchu. Zabawne czasy.
- Dobrze, mamo. - jęknąłem w młodzieżowym
stylu wychodząc z mojego pokoju. Biegnąć do samochodu prześliznąłem się obok
Jazzy.
-
Hej, Jazzy! Jesteś podekscytowana dzisiejszym wieczorem? Co masz zamiar zamówić
na obiad?
- Mam
dziś ochotę na paluszki rybne i lody! - Jazzy odpowiedziała, z wielkim
uśmiechem na twarzy.
-
Lody i paluszki rybne? Fuj! Jakie to obrzydliwe. - skrzywiłem się, a ona
dostała napadu śmiechu. Jaxon stał obok niej dlatego po chwili śmiali się
razem.
-
Kochasz ich rozśmieszać, prawda? - powiedział tata, z przodu.
- Tak.
Ich śmiechy są takie urocze. - zacząłem łaskotać
ich obojga I nie mogli przestać się śmiać przez całą podróż, nawet kiedy
przestałem to robić.
-
Jeśli się zsikają będziesz musiał iść do sklepu I kupić im nowe spodnie. - tata ostrzegł, a ja przewróciłem oczami. Zapłaciłbym
komuś żeby poszedł tam I zrobił to za mnie, nie będę ryzykował czystym wstydem
pójścia do dziecięcego sklepu i kupienia spodni. Media pomyślałyby, że kupuję
je dla siebie. Byłaby to kompletna bzdura czyli to co prasa normalnie pisze.
- Nie
ma mowy tato. - mruknąłem, a mama
spojrzała na mnie surowym wzrokiem. Mam 19 lat. Mogę robić cokolwiek mi się
podoba. Nie będzie mi mówiła co mam robić, przez cały czas.
-
Jesteśmy na miejscu. – powiedziała mama wyskakując z samochodu. Od razu została
powitana tonami kamer.
Ludzie,
nie mogę nawet pójść do restauracji z rodziną bez wizyt kamer. Nie mu tu
żadnego pokazu, tylko głodne Beliebers.
-
Przepraszam, chłopcy. Jestem tutaj, żeby zabrać moją rodziną na posiłek, a nie
żeby być na zdjęciach. -
Wyjąłem z samochodu Jazzy i Jaxon’a i uśmiechnąłem się do paparazzi przed wejściem do restauracji z mamą i tatą za mną oraz Jazzy i Jazonem trzymających mnie za ręce.
Wyjąłem z samochodu Jazzy i Jaxon’a i uśmiechnąłem się do paparazzi przed wejściem do restauracji z mamą i tatą za mną oraz Jazzy i Jazonem trzymających mnie za ręce.
Oboje
patrzyli na mnie z uśmiechami na twarzach; ja także odwdzięczyłem się ciepłym
uśmiechem. Normalni ludzie czekali w długiej kolejce, ale dlatego, że byłem
sławny, dali na najlepsze miejsca w budynku bez czekania . Niektóre z
czekających osób nie było zdenerwowane. Byli zszokowani ponieważ byłem Justinem
Bieberem. Niektórzy z nich obdarzyli mnie śmiercionośnym wzrokiem, ale kogo oni obchodzą?
- Tutaj
jest Państwa menu na dzisiejszy wieczór. Kelner przyjdzie za kilka minut by
odebrać Państwa zamówienia. Życzę miłego posiłku. – to wszystko powiedział nam
kierownik restauracji. Musiał mnie lubić, bo nagle w budynku usłyszałem swoją
muzykę.
- To
miejsce musi być twoim fanem, Bieber. – Jazzy zachichotała do mnie, a ja
pokazałem jej język. Więc jeśli ktoś wystawi nóż, mogą go powstrzymać łatwiej.
Nie rozumiem dlaczego ludzie mnie tak nienawidzą, ja tylko spełniam swoje
marzenia. Czy jest w tym coś złego?
-
Cześć, jestem Twoją największą fanką Justin. Czy mogę prosić o zdjęcie? – mała
dziewczynka podeszła do mnie, a ja skinąłem głową, biorąc telefon który musiał
należeć do jej mamy, I robiąc zdjęcie nam obojgu.
-
Miłego wieczoru. – podałem jej telefon, a ona skinęła nieśmiało, przed szybki
powrotem do jej stolika.
-
Masz takich miłych fanów Justin. – przyznała mama.
- Yeah,
kocham ich tak bardzo. – Zgodziłem się, kiedy kelner przyszedł do naszego
stolika, biorąc nasze zamówienia przed ponownym odejściem.
Elizabeth’s
POV
Wszedł
do restauracji. Nie mogę się doczekać kiedy będzie sam, baz swojej rodziny. W
końcu dopadnę go i sprawię, że będzie żałował swoich narodzin. Wielki smród
doszedł do mojego nosa. Kiedy się odwróciłam zobaczyłam gorącego nastolatka
idącego wzdłuż kolejnej alei. Oh, on będzie żałował tego później. Biegnąc z
prędkością wiatru, zaatakowałam go I wypiłam ciepłą, czerwoną krew.
Justin’s
POV
- Co
za wspaniały posiłek. - potarłem swój
brzuch, będąc najedzony.
-
Prawda? - mama zaśmiała się, wstając I
zasuwając jej krzesło. Zasygnalizowała nam by zrobić to samo i wyjść.
- Jak
posiłek? – kierownik pośpieszył do mnie I zapytał mnie, oczywiście chcąc
wiedzieć co myślę o jego restauracji. Może również umieścić go w swojej
mizerności.
- Był
okropny. - przybrałem najbardziej poważną minę na jaką było mnie stać I
popatrzyłem w dół.
- Tylko żartuję! Był wspaniały! Powinienem tu częściej przychodzić.
- Tylko żartuję! Był wspaniały! Powinienem tu częściej przychodzić.
- Od,
dzięki Bogu. Naprawdę pomyślałem, że Ci nie zasmakowało Nie rób tego więcej. –
umieścił swoją dłoń na sercu, a ja zaśmiałem się i poklepałem go po plecach
przed opuszczeniem budynku.
Kiedy
wyszedłem z budynku, zobaczyłem dziewczynę o blond włosach patrzącą na mnie. Wyglądało jakby miała
krew wokół ust. Obdarzyłem ją dziwnym spojrzeniem, kiedy ona się uśmiechnęła. Kim była?
- Wszystko w porządku Justin? – zapytał mnie tata, a ja obróciłem się I
spojrzałem na niego przed ponownym obrotem i kolejnym spojrzeniem w miejsce
gdzie stała dziewczyna. Nie mogła znaleźć się poza moim widokiem, tak szybko. Może weszła do jednego z
tych domów?
-
Urm, taa. Jest
w porządku. Pomyślałem tylko, że coś widziałem. – mruknąłem
gdy wszedłem do samochodu razem z Jazyy i Jaxonem obok mnie jadąc z powrotem do
domu.
-
Będę za tobą tęskniłam Justin Nie możesz z nami zostać na kolejny dzień? – mama
prosiła kiedy ja leżałam na łóżku pod swoimi zasłonami.
-
Przykro mi mamo, mam pewne sprawy do załatwienia. Bardzo chciałbym, ale nie
mogę z tobą zostać na zawsze. – odpowiedziałem, a ona wzruszyła ramionami
całując mnie na dobranoc.
- Bardzo bym chciała. Zbyt długo dorastasz z dala ode mnie. – wyszeptała, jednak na tyle
głośno, że mogłem usłyszeć.
- Nie
dorastam z dala od ciebie mamo. Po prostu dorastam. – odpowiedziałem, przed tym
jak zamknęła drzwi. Wyjąłem mój telefon i zalogowałem się do Twistera przed napisania
tweeta:
Świetny
wieczór spędzony z rodziną, mają tu pyszne jedzenie. Nie mogę się doczekać
ponownej wizyty tam. W każdym razie, kto chciałby dostać ode mnie follow?
#FollowMeJustin
Zaobserwowałem
wielu fanów, przed usłyszeniem potężnego huku. Zaskoczony wstałem i podszedłem
do okna, odsłaniając rolety I otwierając je. Zobaczyłem tam dziewczynę stojącą
w ogrodzie. Nie mogłem pojąć kto to był, ale wiedziałem, że jej nie znałem.
- Co
robisz w moim ogrodzie? Wynoś się! – uchyliłem kurtynę I krzyknąłem do niej. Potem
już jej nie było, mrugnąłem tylko, a ona odeszła. Myślę, że tracę rozum, nikt
nie jest tak szybki w znikaniu. Musze trochę odpocząć. Tweetnąłem do fanów:
Zabieram
się do pójścia spać, dobranoc. Kocham Was wszystkich. x
Wskoczyłem
do łózka I schowałem się bezpiecznie pod kołdrą. Nie wiem dlaczego wyobrażałem
sobie tą dziewczynę? Nie byłem aż taki zajęty ostatnio. Może potrzebuję trochę
czasu. Muszę powiedzieć to Scooter’owi.
________________________________________________________________
Autorką opowiadania jest @stratfordsplay (jej Twitter). Ja tylko tłumaczę. + tak, mam pozwolenie, wszystko jest na legalu. :)
I jak wrażenia po pierwszym rozdziale? Jak myślicie... Kim jest tajemnicza kobieta z ogrodu? Czy aby na pewno to tylko wybryk głowy Justina?
Wiem, że tłumaczenie nie jest idealne, ale dopiero zaczynam i w miarę upływu czasu będzie lepiej. Obiecuję. <3
W razie jakiś pytań zapraszam na mojego TT: @BiebersonSwag
lub aska: klik
Jeśli chciałabyś być informowana to podaj swój nick do Twittera w komentarzu lub zakładce informowani.
Do następnego. xx
JEŚLI JAKIMŚ CUDEM WYTRWAŁAŚ KOŃCA, SKOMENTUJ! TO DLA MNIE BARDZO WAŻNE.